Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj nieznajomy.
rejestracjalogowanieFB


Witajcie w RAQ (Rarely Asked Questions, czyli Rzadko Zadawanych Pytaniach). To część Gildii, w której próbuję odpowiedzieć na pewne niejasności i niedopowiedzenia fabularne w grach Mocy i Magii. Czasami nawet na takie, których istnienia byli świadomi tylko nieliczni ;). Ich pochodzenie jest bardzo różne - od celowych niedopowiedzeń twórców, poprzez problemy po zakończeniu ery New World Computing, aż po zwyczajne błędy i pomyłki.
Trzeba jednak już na wstępie zaznaczyć - odpowiedzi na zadane tu pytania są MOJĄ interpretacją faktów. W wielu przypadkach interpretacji może być wiele i każdy ma prawo do swojej. Jeśli Twoja jest inna, to możemy o tym porozmawiać na Forum, w Bibliotece Legend, a jeśli będzie dobrze wyjaśniona - być może nawet znajdzie się tutaj. Wchodzimy wszak za chwilę do "szarych" obszarów wiedzy, które w grach po prostu nie zostały wystarczająco dobrze wyjaśnione...
Acid Dragon




1. Jak nazywa się planeta z Heroes I-III i Might and Magic VI-VIII?


Nie wiadomo. W Might and Magic VIII, a także okazyjnie gdzie indziej kilkukrotnie w odniesieniu do planety pada nazwa "Enroth", sugerując tę właśnie nazwę świata. Jednakże w innych textach, np. opisach gier (a nawet również w opisie MM8) można spotkać takie określenia jak "the world of Erathia", czy "the world of Jadame". Jeśli jednak wybierać spośród tych trzech - Enroth pada chyba najczęściej w kontekście nazwy świata i ma najwięcej źródeł z "wewnątrz" gier. Dodajmy jednak, że ta nazwa może w tłumaczeniu oznaczać również "świat, na którym *znajduje się* Enroth", zamiast "świat o *nazwie* Enroth". W kręgach fanów pojawiła się również nazwa "Colony" (także pisana jako "C.O.L.O.N.Y."), która choć nigdy nie pojawia się jako faktyczna nazwa planety, to jednak wywodzi się z textów o czasach sprzed Ciszy i - co ważniejsze - została zaakceptowana przez jednego z byłych pracowników New World Computing. Jest to o tyle lepsze rozwiązanie, że "Enroth" odnosi się również do dwóch innych nazw - kontynentu oraz królestwa na tym kontynencie. Z kolei Jennifer Bullard w 2013 roku powiedziała, że autorzy gier Heroes nigdy nie nazwali tej planety, a Jon van Caneghem w 2015 roku powiedział, że właściwie to istniało kilka różnych nazw, ale żadna nie utarła się na stałe.

Obecnie wśród fanów, jeśli istnieje potrzeba nazwania tego świata, najczęściej pada określenie "świat Enroth".



2. Czy świat Ashan z Heroes V-VII znajduje się w tym samym wszechświecie, co światy z poprzednich gier?


Odpowiedź brzmi... może?
Sprawa jest skomplikowana. Generalnie gdy twórcy nowych gier zdefiniowali już Ashan (a więc nie mówię o czasach, w którym rozważano różne koncepcje, m.in. takie, które kontynuowały fabułę "starego" uniwersum), to stworzyli go jako coś kompletnie niezależnego, jako cały odrębny kosmos z własnymi zasadami, pochodzeniem, bogami i historią. Oczywiście istnieje wiele bardzo podobnych elementów "starego" i "nowego" wszechświata, ale nie łączy ich fabuła. Przykładowo - na Ashanie istnieje barbarzyńca imieniem Crag Hack oraz nekromanta o imieniu Sandro, ale nie są to te same postacie, które znamy np. z Heroes III. Ci bohaterowie z Heroes VI nigdy nie widzieli Erathii - urodzili się, żyli i umarli na Ashanie. Inny przykład to Demony, które na Ashanie nie mają nic wspólnego z Kreeganami i są stworzone przez Urgasha, smoczego boga Chaosu. Demonów z Ashanu nie było na innych światach, nie podróżowali w kosmosie i nie toczyli wojny ze Starożytnymi. Co prawda jeden z humorystycznych komiksów zasugerował istnienie tzw. "multiwersum", czyli równoległych wszechświatów (co by tłumaczyło istnienie różnych wersji tych samych bohaterów), lecz ta koncepcja nigdy nie została rozwinięta.

Jednakże w roku 2014 wraz z wydaniem Might & Magic X (a nawet epizodycznie wcześniej, w dodatku Danse Macabre do Heroes VI) nastąpiła pewna zmiana fabularna, a wręcz tzw. "retcon", czyli zanegowanie niektórych elementów wcześniejszej fabuły. W tej grze jej główny autor - Julien "Marzhin" Pirou, będący długoletnim fanem poprzedniego uniwersum fabularnego - zawarł kilka elementów, które mogą łączyć światy ze "starych" gier i świat Ashan w tym samym wszechświecie. z MMX dowiadujemy się m.in., że wszechświat nie został w całości stworzony przez Ashę i jej smoki, a więc istnieją też inne światy o innym pochodzeniu. Ashan jest jednak odizolowany do reszty wszechświata magiczną barierą, tzw. "zasłoną Ashy". Jednakże czasami ta zasłona słabnie i można przez wyjątkowo silne teleskopy dojrzeć inne światy, również płaskie, wędrujące przez pustkę kosmosu (co jest oczywistym nawiązaniem do VARNów i CRONów). Marzhin dokonał też pierwszego cross-overu, czyli pojawienia się postaci ze starego uniwersum fabularnego w nowym. Tą postacią jest bardzo słabo znany Jassad Attqua, który w MMX zleca zadanie związane z bestiariuszem, a oryginalnie jest bohaterem książki "Might & Magic - The Shadowsmith", w której jest poszukiwaczem technologii Starożytnych. Kanoniczność wydarzeń z owych starych książek Might & Magic jest dyskusyjna, gdyż nie powstały przy udziale Jona van Caneghema, ani żadnych z autorów gier Might & Magic, ale faktem jest, że książki te są osadzone w uniwersum Starożytnych. Marzhin pod koniec 2014 roku powiedział nawet, ze "według niego" Ashan oraz światy ze starszych gier leżą w tym samym "kosmosie".

Ostatecznie więc: po zmianach fabularnych wprowadzonych w Might & Magic X można w miarę bezpiecznie przyjąć, że faktycznie - światy ze "starszych" gier (m.in. Heroes I-IV) oraz świat Ashan z "nowych" gier (m.in. Heroes V-VII) leżą w tym samym wszechświecie. Jednakże ze względu na odizolowanie Ashanu od reszty kosmosu, nie ma między tymi światami praktycznie żadnej interakcji, ani żadnej wspólnej historii.



3. Czy w światach Might and Magic występują bogowie?


Po pierwsze - rozdzielmy tutaj dwie fabuły. Na Ashanie (Heroes V-VII) cała historia świata oparta jest na istnieniu smoczych bóstw i ich działań. Ci bogowie są realni i interweniują w życie swoich wyznawców ("niewyznawców" zresztą też).
Problemem są światy w "starszym uniwersum fabularnym".

Pierwotnie w Might and Magic występowało wiele religii i kultów, ale nigdy w odniesieniu do realnego boga. Np. kult boga Baa z Might and Magic VI okazał się po prostu mistyfikacją Kreegans. Czczony na Xeen bóg Bark okazał się po prostu bardzo potężną, ale cielesną i śmiertelną istotą, zamkniętą w podziemiach. Zdarzało się też, że czczono spersonifikowane siły natury np. słońce (lub światłość), gwiazdy, księżyc (lub ciemność), etc. Za bogów byli brani też Starożytni lub Kreegans. A więc wiele religii, lecz żadnego "rzeczywistego" boga rozumianego jako nadnaturalna istota z własną osobowością i mocą sprawczą.

Jest jednak kilka textów, które zaburzają taki obraz. Głównie w "nowożytnej" erze gier (począwszy od H3 i MM7) zaczęły się pojawiać niewyjaśnione texty o różnych bogach, np. plotka, że Kreeganie czczą niejakiego Erebusa, traktowanie Przodków w Heroes Chronicles jak bogów lub postacie traktowane jak bogowie w Might and Magic IX. Do tego możemy doliczyć wzywanie różnych bezimiennych "bogów" w stylu "May the gods smile upon me" (Corak, MM5) lub "By the gods, Necros, shut it off!" (Drake, Crusaders) tudzież nazwy zaklęć takich jak "boska interwencja" lub "dzień bogów".

Wg mnie jednak to raczej albo nawiązania do "fałszywych" bogów (zwłaszcza w odniesieniu do zaklęć), albo lekkie odstępstwa od kanonu, a nie próba redefinicji kwestii bóstw. Bezpiecznie jest przyjąć, że w "starym" uniwersum nie ma bogów jako takich, a przynajmniej żadnego nie było nam dane poznać (może z lekkim wyjątkiem postaci z MM9), lecz jest sporo istot lub mocy traktowanych "jak bóstwa".

Jak się do tego ma fanowski dodatek "In The Wake of GODS"? Jest fanowski i nie należy do kanonu ;). Niemniej jednak nawet tam idea bóstw i ich emisariuszy jest bardzo mgliście nakreślona i nie ma jasnej definicji kim/czym są owi bogowie.



4. Kim są Przodkowie z Heroes Chronicles?


W pierwszej kolejności są tym, co widać - eterycznymi postaciami przodków współczesnych bohaterów, "duchami" najpotężniejszych pierwotnych mieszkańców Antagarichu. W 2013r. zapytana o to Jennifer Bullard odpowiedziała: Przodkowie byli biologicznymi założycielami współczesnego pokolenia bohaterów. (...) Należy myśleć o Przodkach jako o bardzo potężnych ludziach którzy zostali legendami dla ich potomków. Wielu ludzi traktuje swoich przodków jako istoty niemal boskie, mające na swoim koncie jakieś prawdziwie heroiczne wyczyny. To właśnie tym są Przodkowie – ludźmi, którzy znacznie przewyższyli innych pod względem talentu i niezwykłych zdolności, by dokonać wielkich rzeczy.

Jednakże to nie jest całkowity obraz sytuacji. Fani Might & Magic mogą dostrzec w historii o Przodkach wiele podobieństw do Starożytnych. Zaczynając od ich wyglądu, "urządzenia", którym odsyłają Tarnuma (który nawiasem mówiąc specjalnie na martwego nie wygląda) na ziemię czy faktu, że z ich bazy widać gwiazdy kosmosu (a wszak Tarnum został "zabity" i odesłany za dnia), poprzez ich charakterystykę (nieśmiertleni pod względem wieku, ale możliwi do zniszczenia), opiekę nad światem, textów takich jak ten, że Tarnum stanął przed "Zgromadzeniem Starożytnych" ("Ancient Council"), a kończąc na tym, iż postacie bardzo podobne do Przodków z HC pojawiają się również podczas transformacji Allerona w Warriors of Might and Magic, gdzie już mowa jest wprost o Starożytnych (choć w odniesieniu do Starożytnego Einara pada również określenie "bóg"). Starożytny obok (prawdopodobnie sam Einar) niezwykle wręcz przypomina Vorra z HC, zaś w Shifters - podobnie jak Vorr - opisywany był jako brutalny miłośnik wojny. Starożytni często byli przedstawiani jako prawie bogowie przez wzgląd na swą wiedzę i technologię, więc takie ich pojmowanie nie kłóci się z traktowaniem ich jak bogów przez barbarzyńców.

I wreszcie jest jeszcze obserwacja związana z tym, co powiedziała pani Bullard. Przodkowie byli pierwszymi bohaterami Antagarichu ("biologicznymi założycielami"), pierwotnymi mieszkańcami. A według historii Antagarichu jego pierwszymi mieszkańcami byli kolonizatorzy ze statku VARN oraz - być może - sami Starożytni. Były to osoby, którym nieobca była technologia Starożytnych, które całe swe życie spędzili wśród miast Forge i którzy mieli co najmniej kontakt ze Starożytnymi (do czasów Ciszy).

Czy więc Przodkowie to... duchy Starożytnych?
Tak, czy inaczej sądzę, że autorzy fabuły nie bez powodu pozostawili w grach wiele nawiązań do Starożytnych odnośnie Przodków. Choć nigdy nie powiedziano tego wprost, to wiele z ich cech charakterystycznych, zachowań i pochodzenia można powiązać ze Starożytnymi i ich Strażnikami.



5. Kim są Starożytni?


Starożytni to przede wszystkim potężna i prastara rasa istot, która jest bardzo dalece rozwinięta cywilizacyjnie i technologicznie, potrafiąca kształtować całe światy i prawdopodobnie znająca sposób na nieśmiertelność pod względem wieku. Starożytni "zasiali" życie w wielu światach, niektóre wręcz stworzyli, a innym pomagali się rozwijać, przez co ogólne życie w dużym obszarze Wszechświata było w jakiś sposób związane z nimi, o ile nie wprost od nich zależne. Nie są bogami lub innymi istotami nadnaturalnymi, choć takie określenia wobec nich padają z ust postaci niezwiązanych jakkolwiek z technologią i ich tajemnicami.

Tyle wiadomo oficjalnie. Natomiast istnieją pewne nawiązania (zwłaszcza w starszych grach Might and Magic) sugerujące, że Starożytni to po prostu ludzie - czyli my, tyle że za jakieś kilka tysięcy lat (przy założeniu, że się nie pozabijamy do tego czasu). Czasami Starożytni byli przedstawiani podobnie do ludzi ze świata Star Trek. (i to porównanie faktycznie jest tu na miejscu, gdyż w niektórych grach widać, że autorzy byli fanami tego cyklu zamieszczając nawet drobne "mrugnięcia okiem" do swych "współfanów" - np. kształt gildii Nekromantów w MM8, który przypominał statek Enterprise. ;) Gdy są pokazywani w grach - a ma to miejsce bardzo rzadko - również widać iż do złudzenia przypominają ludzi. Wskazówką jest też nazwa błękitnej planety (choć gruntownie zmienionej przez Starożytnych), trzeciej od swojego słońca, na której rozgrywała się akcja Might and Magic III - Terra, a więc po łacinie - Ziemia. Co prawda, jej geografia w niczym nie przypomina "naszej" Ziemi, ale trzeba pamiętać, że została w dużej mierze zmieniona przez Starożytnych i później przez Sheltema.

Mimo tych wskazówek, żaden text nie mówi o historii Starożytnych sprzed czasu, kiedy osiągnęli poziom pozwalający im na kolonizację innych planet, więc brak jest bezpośrednich dowodów na poparcie takiej tezy. Pozostaje więc tylko teorią, choć nic jej nie przeczy.



6. Kim są Kreatorzy? Czy Kreatorzy to Kreeganie?


Raczej nie. W Might and Magic III wraz ze Starożytnymi opisywano ich wrogów - również zaawansowaną cywilizację, ale dążącą do podboju światów i ich wykorzystania, zamiast ich rozwoju. Tu właśnie pada nazwa "Kreatorzy" ("Creators") na określenie wrogów Starożytnych. Natomiast począwszy od Might and Magic VI ich wrogowie nazywają się "Kreegans". I faktycznie - posługują się zaawansowaną technologią w celu podboju światów i wykorzystania ich zasobów. Dodając do tego podobieństwo nazw Creators i Kreegans oraz faktu, że te dwie nazwy nigdy nie padają razem w jednej grze w różnych kontekstach, można dojść do wniosku, że to jedna i ta sama rasa.

Aczkolwiek są rozbieżności. W Might and Magic III Kreatorzy opisani są nie jako diabelskie bestie podobne do owadów, ale jako rasa równa Starożytnym - tyle, że z innymi celami. Można nawet pomyśleć, że Kreatorzy i Starożytni mogli wywodzić się z tej samej rasy ludzi, ale "pokłócili się" i rozdzielili wiele tysięcy lat temu. W Might and Magic VI są jednak bestiami, które mimo posiadania technologii nie są widziane w roli wynalazców. Są rasą owładniętą zwierzęcymi, "owadzimi" instynktami, z hierarchią podobną do mrówek, rozmnażającymi się również jak one.

Interesującą teorią krążącą w kręgach fanowskich odnośnie tej rozbieżności może być to, iż Kreeganie to w rzeczywistości po prostu "broń" Kreatorów. Wyhodowana genetycznie rasa służąca do podboju światów kształtowanych przez Starożytnych, ale wyposażona w wystarczającą inteligencję, by móc w minimalnym stopniu posłużyć się technologią swych twórców. Poszlakę odnajdujemy w MM3, gdzie mowa jest o tym, że Kreatorzy tworzą "wstrętne, chaotyczne armie".

Ostatecznie o tej kwestii zadecydowały słowa samych twórców. Zarówno Jeniffer Bullard w 2013, jak i Jon van Caneghem w 2015 powiedzieli, że Kreatorzy i Kreeganie to różne rasy. Kreatorzy byli nawiązaniem do samych twórców - kreatorów gier M&M - i mieli być niemal "tacy sami" jak Starożytni. Zaś Kreeganie byli rasą, która została wymyślona jako kosmiczni najeźdźcy. Jednocześnie jednak warto wspomnieć, że kilka lat wcześniej, w 2012 roku Jon van Caneghem zapytany o to, czy konflikt Starożytnych i Kreatorów z MM3 był już wtedy odniesieniem do Kreegans z MM6 powiedział, że w czasach tworzenia MM3 miał wraz z zespołem ogólną koncepcję na stworzenie historii o konflikcie Starożytnych i ich wrogów, lecz rozwinięto / sprecyzowano ją dopiero w późniejszych grach. Wygląda więc na to, że w oczach twórców nigdy nie było bezpośredniego związku między Kreatorami i Kreeganami, aczkolwiek sama koncepcja wrogów Starożytnych z MM3 mogła zrodzić powstanie rasy diabelskich bestii w MM6. Tak więc zapodana w poprzednim akapicie teoria fanowska - choć bardzo zgrabna i wyjaśniająca skąd Kreeganie mieli dostęp do zaawansowanej technologii - pozostaje nieoficjalną i niekanoniczną.



7. Czy Kreegans zostali całkowicie wytępieni ze świata Enroth na końcu Heroes III Armageddon's Blade?


Jeśli przez "całkowite wytępienie" rozumiemy zniszczenie wszystkich sił militarnych, podbój ich krainy i miast, to tak. Kreeganie jako cała rasa nie pojawiają się już fabularnie na tym świecie, a Escaton przysłany by zniszczyć nasz świat (zanim ten miał zostać opanowany przez Kreegans) stwierdza, że rzeczywiście jego misja straciła cel, gdyż wszyscy Kreeganie na tym świecie zostali już zniszczeni przed jego przybyciem.

Istnieją jednak doniesienia, że pewne, nieznaczące militarnie "niedobitki" Kreegans uciekły i się schowały. Tak właśnie mówi text z końca kampanii Armageddon's Blade:
"Lucifer Kreegan is dead. The few remaining Kreegan clans have gone into hiding."
("Lucyfer Kreegan nie żyje. Nieliczne pozostałe [przy życiu] klany Kreegans uciekły, by się ukryć.")
W MM8 Katarzyna z kolei mówi, że jej oddziały przeczesały Eeofol w poszukiwaniu Kreegans, ale nikogo nie znalazły (nie było więc "dobijania" niedobitków) i dlatego jest "pewna", że Kreeganie zostali całkowicie zniszczeni. Z kolei w Heroes IV jest text mówiący o tym, że nawet Rozliczenie nie zniszczyło Kreegans i że być może schronili się np. w innym wymiarze, choć są bardzo osłabieni. Dodajmy do tego jeszcze pojedynczych Kreegans w Warriors i Shifters, choć o miejscu rozgrywania się tych gier jeszcze będziemy rozważać.
Wiemy też o kilku bohaterach Kreegan, którzy później, po Rozliczeniu pojawili się na świecie Axeoth. Dwoje z nich to demony, które występowały w roli bohaterów również na Antagarichu - są to Calh oraz Ash. Co do tych dwojga, możemy być pewni, że brali oni udział w inwazji na Antagarichu, przetrwali klęskę swojej rasy i przedostali się do nowego świata.

Tak więc wg mnie należy uznać, że Escaton i Katarzyna nie wiedzieli o owych niedobitkach Kreegans, gdyż po prostu ich nie znaleziono. A jest to o tyle istotne, że jeśli jednak przetrwało choć kilka sztuk, to mogli za jakiś czas sprowadzić pomoc... wszak diabłów we wszechświecie nie brakuje.



8. Skąd Escaton wiedział o inwazji Kreegans?


Nie wiemy. To, że Escaton jest wysłannikiem Starożytnych jest pewne. Skoro jednak świat Enroth był odcięty od Starożytnych, to skąd wiedzieli oni, aby go wysłać? Jest kilka możliwości, ale żadne nie wykraczają poza granice niepotwierdzonych teorii. Oto trzy z nich:

Teoria 1 - Escaton był wysłany na Jadame wiele wieków temu jako "ubezpieczenie" Starożytnych na wypadek Kreegans. Przez cały czas był nieaktywny/w hibernacji i uaktywnił się w momencie, gdy jego przyrządy kontrolne (z pewnym opóźnieniem) "wykryły" obecność Kreegans. Jednak byłby to dość dziwny zbieg okoliczności, gdyż owe przyrządy kontrolne musiałyby zadziałać dosłownie "na chwilę" przed wytępieniem Kreegans lub też wykryć jakieś niedobitki diabłów już po "Armageddon's Blade". Poszlaką może być tu fakt, że Xanthor - wieszcz Rolanda i Katarzyny - miał pewne informacje o Escatonie. Ponieważ nie mógł mieć kontaktu ze Starożytnymi, być może informacje te czerpał ze starych podań i legend z czasów przed Ciszą, bo raczej nie od mieszkańców Jadame, któzy nie mogli mieć pojęcia kim on jest. Po drugie - pewna wypowiedź Escatona sugeruje, że w ciągu ostatniego tysiąclecia nic się mu szczególnego nie przydarzyło do tego stopnia, że nawet rozmowa z małymi człowieczkami po tym czasie jest jakąś rozrywką.


Teoria 2 - Starożytni być może nie mają kontaktu ze światami, na których niegdyś byli, ale mają wiele możliwości zwykłej obserwacji. Być może są ciągle w stanie monitować sytuację, choć nie mogą nic "natychmiastowo" zrobić, ani przekazać żadnej informacji. Gdy więc wykryli atak Kreegans na kolejną planetę - posłali Escatona w jakimś statku kosmicznym. Dotarcie tego statku na Jadame trwało na tyle długo, że siły dobra na Enroth i Antagarichu zdołały się z diabłami same rozprawić. Starożytni zaś z jakiegoś powodu nie mogli raz zaprogramowanemu Strażnikowi na odległość zmienić dyrektyw. Poszlaka: Escaton raz mówi o sobie jako o "Niszczycielu Światów", a także o tym, że odwiedzał i wiele innych miejsc i że został skonstruowany jeszcze przed Ciszą. Oznaczałoby to, że nie mógł świeżo po skonstruowaniu zostać wysłany na Enroth i zahibernowany, ale miał i inne misje. Dodatkowo - mówi o tym, że został "wezwany", gdy jeszcze Kreeganie istnieli w tym świecie, więc sugeruje to raczej wezwanie przez "kogoś" i "skądś", a nie funkcję budzika. No i wreszcie - czy przy ciągłych atakach Kreegans największy wojownik Starożytnych mógł sobie pozwolić na tysiącletnią drzemkę?

Teoria 3 - Escaton, choć skonstruowany przed Ciszą, został ponownie "wezwany" przez bliższych temu światu "naszych" Starożytnych tudzież Strażników (Melian, Corak z MM7, Einar i/lub Przodkowie z HC), którzy mieli takie dyrektywy na wypadek ataku Kreegans. Chociaż są oni odcięci od reszty Starożytnych, być może udało im się jakoś skontaktować z samym Escatonem, który przebywał relatywnie blisko. Poszlaką tu może być fakt, że pod koniec MM8 Escaton mówi do swego amuletu (prawdopodobnie rodzaju "czarnej skrzynki") "powiedz *im*, że zawiodłem". Ów amulet raczej nie wydaje się zdolny do samodzielnej międzygalaktycznej podróży, więc być może faktycznie adresatami są istoty bliższe temu światu, a nie bardzo odlegli Starożytni w swym świecie macierzystym. Dziwne jednak, że "nasi" Strażnicy nie próbowali go powstrzymać, skoro wiedzieli o jego działaniach.

Pewnie jest więcej teorii. Fakty zaś są takie, że Escaton wiedział o ataku Kreegans, lecz jego akcje okazały się opóźnione. Coś musiało być przyczyną tego - zbawiennego dla nas - opóźnienia. Nie wiemy zaś nic o czasie jego przybycia, jak i o rodzaju jego "transportu" (statek kosmiczny, portal czy po prostu piechotą ;).



9. Czym jest Ardon? Oddzielnym światem? Kontynentem? Krainą?


Ardon to miejsce rozgrywania się "trzeciorzędnych" gier MM, takich jak Crusaders of Might and Magic, Warriors of Might and Magic i Shifters (of Might and Magic). Niewiele wiadomo o jego historii. W wymienionych grach nie spotykamy również żadnych postaci z poprzednich gier, nie odwiedzamy krain z Enroth czy Antagarichu i nie spotykamy mapy całego Ardonu.

Czy był to oddzielny świat, kontynent, czy część kontynentu Enroth? Nawet wielu twórców tego nie wiedziało do końca. Ze słów jednego z nich wynika, że niektórzy myśleli o nim jako o oddzielnym świecie, by mieć więcej "wolności twórczej". Inni zaś jednak dbali o fabularną zgodność z Uniwersum Might and Magic.

Pozostaje nam więc zbadać wskazówki, które znajdują się w grach - a te w wielu miejscach sugerują , że Ardon leży na Enroth (rozumianym raczej bardziej jako świat niż kontynent), a nie jest oddzielnym światem. Alleron ma wypełnić "przepowiednię Enroth", pije oczyszczoną krew smoka z "fiolki Erathii", napotyka "klejnoty Enroth", Saylo wraz z jego wiedzą o Starożytnych i Daglathorze znajduje się w "świątyni Enroth", a podczas swojej transformacji Alleron widzi w lustrze postaci cokolwiek podobne do Przodków z Antagarichu. W epilogu również mówi, że chce uciec od "całego tego szaleństwa Enroth". Z kolei w Crusaders jeden text mówi, że "na innym kontynencie toczą się podobne wojny" (Crusaders było tworzone w czasie tworzenia Heroes III i dodatków), a Drake musi w trakcie swych przygód (w wersji PSX) zdobyć talizman o nazwie "gwiazda Erathii". Jeden z tekstów nawiązuje też do Might and Magic VI - "Kto jeszcze mógłby wierzyć w tę ich gadaninę o wybrańcach niebios?" ("Who can believe in the mandate of heaven jargon anymore anyway?") Dołóżmy do tego fakt, że autorzy zawsze zaznaczali przejście do innego świata we wcześniejszych grach. Czy tym razem po prostu umiejscowiliby akcję gier w nowym świecie nie mówiąc nawet, że to nowy świat?

Być może jednak najbardziej znaczącym dowodem jest tekst z Crusaders of Might and Magic, który brzmi: "Jeśli poświęcisz trochę czasu na naukę, poznasz w pełni krainy Erathii, Ardonu i Enrothu." ("With enough studying you may learn fully of the lands of Erathia, Ardon, and Enroth.") Ten tekst praktycznie jednoznacznie stawia Ardon w roli nowego kontynentu, lecz na tym samym świecie co Erathia i Enroth. Dlaczego więc nie jest ostatecznym dowodem rozstrzygającym wszelkie spory? Ponieważ nie ma go w faktycznej grze. Ciągle jest obecny w plikach z dialogami, a nawet został nagrany jako kwestia "mówiona" przez aktorkę, lecz nie pojawia się podczas samej rozgrywki, a przynajmniej ja go nie odnalazłem. Jest to jeden z wielu niewykorzystanych ostatecznie tekstów z Crusaders, które dowodzą, że autorzy nie zdołali w grze umieścić wszystkiego, co pierwotnie chcieli. (Inne przykłady tego typu niewykorzystanych tekstów obejmują m.in. zlecanie zadań pobocznych oraz wypowiedzi Lodowych Tytanów, które odnoszą się do Starożytnych.)

Obecnie wielu badaczy fabuły przyjmuje, że Ardon to oddzielny świat zgodnie z tym, co myśleli niektórzy twórcy, a wszelkie odniesienia do Enroth i Erathii traktują jak legendy lub referencje ku uciesze fanów. Moje zdanie jest jednak takie, że autorzy odpowiedzialni za świat fabularny jednak chcieli na siłę wepchnąć Ardon na Enroth, "odkrywając" nowy kontynent, podobnie jak z czasów, kiedy w MM8 po prostu "zaistniało" Jadame, choć wcześniej nie było o nim mowy (może poza epizodycznymi opisami przedmiotów). Inaczej nie da się wyjaśnić przepływu informacji i przedmiotów z Enroth do Ardonu poza spekulacyjnymi teoriami, a nie wygląda na to, by miały to być tylko "easter eggs".

Gdzie miałby się więc znajdować Ardon? Niektóre słowa twórców gier wskazują, że światy w grach Mocy i Magii nie miały od razu z góry określonego kształtu. Dlatego też po pewnym czasie można było "odkrywać nowe lądy". Mnogość odniesień do Enroth (w znacząco większej liczbie niż do Erathii) sugeruje, że Ardon znajduje się dość blisko tegoż kontynentu, o ile nie jest z nim fizycznie połączony (jak Europa z Azją).

Niewielką poszlakę odnajdujemy na mapie Enroth z Heroes III, gdzie na południu widać kawałek lądu, którego nie uwzględniają inne mapy. Ta linia brzegowa może potencjalnie być północnym brzegiem części Ardonu z Crusaders (ponownie wskazuję na czasy tworzenia Crusaders i H3). Zgadzałoby się też to, że lodowce Ardonu są na południu, a w tym wypadku Ardon leżałby na południowej półkuli, więc byłoby to blisko bieguna.

Gdziekolwiek Ardon miałby się znajdować, to jednak wydaje mi się, że liczne nawiązania do Enroth i Erathii nie są w grach zamieszczone ani przez przypadek, ani jako "mrugnięcia okiem" dla fanów. Taka ich ilość wraz z nie do końca usuniętym tekstem z Crusaders wskazuje, że autorzy świata fabularnego widzieli Ardon raczej jako oddzielną krainę w świecie Enroth niż jako oddzielny świat.



10. Czy Ethric z "Heroes III Shadow of Death" oraz Ethric z "Might and Magic VI" to ta sama osoba?



Może się tak wydawać. Ethric był potężnym czarnoksiężnikiem, który ostatecznie przeszedł rytuał zamiany w lisza. W Heroes III Shadow of Death jest mistrzem nekromanty Sandro i występuje jako czarnoksiężnik (w biografii Sandro znajdujemy wzmiankę o tym, że faktycznie jego mistrz Ehtric później stał się liszem).
Zaś w MM6 występuje jako lisz i jest w takim stanie już wiele dziesięcioleci. Jest pierwszym liszem Enroth i przyjął przydomek "Szalony". Prawdopodobnie jego życiorys miał wyglądać tak, że początkowo zajmuje się "jedynie" czarną magią, lecz nie jest zły sam w sobie. Dopiero rytuał zamiany w lisza go odmienił i sprawił, że zapomniał o wszelkich wartościach.

Niestety wprowadzenie tej postaci w SoD pociągnęło za sobą niekonsekwencje fabularne. Zarówno akcja SoD, jak i MM6 ma miejsce niedługo po Heroes II. Jednakże, jak już wspomniano, Ethric w SoD jest człowiekiem, a w MM6 liszem. Faktem jest, że SoD ma miejsce trochę wcześniej niż MM6, ale na pewno nie wiele dziesięcioleci przed. Co najwyżej kilka lat. Poza tym Ethric miał być wg MM6 "pierwszym liszem Enroth", podczas gdy Sandro jest już liszem za czasów Heroes I (w SoD wykorzystuje jedynie iluzję ciała). Skoro więc akcja SoD ma miejsce po Heroes I i II, to Ethric jako człowiek w SoD nie mógłby się potem stać "pierwszym liszem Enroth". 

Aby "naprawić" te luki fabularne trzeba szukać jakichś teorii. I będzie to szukanie ich "na siłę". Autorzy nie zostawili wystarczającej ilości wskazówek czy powiązań, by takie teorie tworzyć i raczej popełnili błąd fabularny. Z drugiej strony, słowa Jennifer Bullard z 2013r. mówią, że rzeczywiście zamiarem autorów było przedstawienie Ethrica z SoD i MM6 jako tej samej postaci. Jednakże zwyczajnie im to nie wyszło.



11. Czy Crag Hack z Might and Magic III-VII oraz Crag Hack z Heroes I-IV to ta sama osoba?


Nie. Tu już żadne teorie nie pomogą, chyba że zakrzywimy czasoprzestrzeń i prawa biologii. Po pierwsze: Crag Hack w MM7 dopiero przybywa na Antagarich wraz z Resurrectą i Kastorem. Wcześniej go nie było na tym świecie. Jednakże do tego czasu barbarzyńca o imieniu Crag Hack brał już udział w obu wojnach Enroth (H1-2) i był jednym z głównych bohaterów w Shadow of Death. Po drugie: Crag Hack z serii Heroes jest najwyraźniej rosłym człowiekiem, podczas gdy w MM3 jego rasa to... "krasnolud".
Po trzecie: Crag Hack z serii MM wydaje się jednak bardziej cywilizowany niż znany nam barbarzyńca z HoMM i posiada wiedzę o technologii Starożytnych. Biorąc pod uwagę, że "Hack" to właściwie przezwisko, przydomek (istnieje też wersja pisana "Crag the Hack"), to możemy założyć, że zaszła tu po prostu zbieżność imion.

Podobna kwestia dotyczy niefabularnego bohatera pojawiającego się w Heroes I-II o imieniu Kastore.

Dodajmy też to, co niemal oczywiste - Crag Hack z dodatkowej przygody z Heroes VI pt. "Pirates of the Savage Sea" jest jeszcze inną inkarnacją tego bohatera. Postać ta została stworzona w oparciu o podobne cechy "poprzednich Crag Hacków", lecz fabularnie nie ma z nimi nic wspólnego i jest po prostu mieszkańcem świata Ashan.



12. Jakie jest pochodzenie stworów w grach Mocy i Magii?


Różne. O niektórych rasach dyskutowaliśmy na forum TUTAJ i TUTAJ. Generalnie wydaje się, że spora większość rozwinęła się na swoich światach naturalnie, zgodnie z prawami ewolucji. Jest jednak wiele wyjątków.

Pierwszy to manipulacje Starożytnych i ich niekoniecznie w pełni sprawnych Strażników - Starożytni byli zdolni do kształtowania życia na wielu światach i "zasiewania" nowych gatunków stworzeń. Czasami nawet ich eksperymenty okazywały się nieudane, lecz jakoś przetrwały (choć do dziś zastanawiam się po co im były latające stopy na XEEN). Drugi to manipulacje czarnoksiężników. Wiele ras zawdzięcza swoje istnienie ludziom, którzy z pomocą czarnej magii tworzyli nowe istnienia. Tak powstały m.in. złe oczy, minotaury i mantikory na Antagarichu. Trzecim wyjątkiem są żywioły - żywiołaki istnieją dzięki jakiejś magicznej(?) sile nadającej im kształt, osobowość i inteligencję, choć i tutaj niektórzy podejrzewają wpływ działań Starożytnych. Czwartym wyjątkiem, o jakim wspomnę jest pochodzenie "legendarne". Dotyczy ono np. smoków, które wszystkie w swej różnorodności gatunkowej miałyby się zrodzić przez jakiś tysiąc lat z jednej matki wg. historii z Heroes Chronicles. W tym ostatnim przypadku należy jednak uważać i traktować te legendy jako legendy właśnie. Smoki pojawiały się też na wielu innych światach, lecz bez podobnych teorii.



13. Czy krainy, na których ma miejsce akcja King's Bounty ("zerowej" części Heroes) znajdują się na tym samym świecie, na którym ma miejsce akcja Heroes I-III?


Nie. Gdy powstawało King's Bounty nie myślano jeszcze o kontynuacjach, ani o ogólnej fabule jako-takiej. King's Bounty nie ma także żadnych nawiązań do "starszych" części Might and Magic, które zostały wydane wcześniej (poza jednym żartem autora). Nazwy krain i postaci z KB nie pojawiają się ani wcześniej, ani później. Nie ma też żadnego transferu informacji czy przedmiotów w którąkolwiek stronę. Należy więc przyjąć, że jest to kompletnie odrębny świat. Można jednak bezpiecznie założyć, że znajduje się on w tym samym uniwersum, co inne, małe światy znane z gier Might and Magic I-V. Można nawet przyjąć, że faktycznie Corak - jako podróżnik i kronikarz światów, jak go opisano w Might and Magic III - mógł niegdyś odwiedzić również i ten świat (i zostawić po sobie ów głupi napis :P).



14. Kim był High King w outro Heroes I? Czy to z jego woli Morglin Ironfist został władcą Enroth?


Nie. High King to po prostu tytuł, jakim posłużył się nowy władca po wygraniu wojen w Heroes I. Specjalnie tak sformuowałem pytanie, gdyż przez pewien czas krążyła taka wersja fabuły Heroes I, iż czterej lordowie walczyli o władzę nad Enroth, którą mieli otrzymać z rąk "piątego" króla widocznego w outro. Ta pomyłka była spowodowana głównie błędnym przetłumaczeniem textu z outro ("I stand before you as the undisputed High King", który ma wydźwięk "[Teraz] staję przed wami jako niekwestionowany Wielki Król"), ale była poparta również tym, że outro jest takie samo bez względu na to który lord wygra (mimo iż jednym z nich jest kobieta) i że w końcowej sekwencji stają przed nim cztery postacie.

W rzeczywistości postacie te mają oznaczać czterech rodzajów bohaterów, jacy walczyli dla gracza, a nie czterech "głównodowodzących" lordów. Podczas samej kampanii każdy z czterech lordów posługiwał się tytułem "High King", a ostatecznie wg fabuły zawartej w podręczniku do Heroes I, zwyciężył Morglin Ironfist i od tej chwili miał ów tytuł tylko dla siebie. Nie było więc nigdy żadnego "piątego" króla. Biorąc pod uwagę fabułę można też przyjąć, że grafika władcy z outro ma przedstawiać Morglina Ironfista (gdyż ani postać, ani zamek nie wpasowują się raczej w klimat Czarnoksiężnika czy Barbarzyńcy, a tym bardziej - Czarodziejki).



15. Skoro diabły z Heroes III to w rzeczywistości rasa obcych z innego świata, to kim są anioły?


Nawet w kręgach twórców nie było do końca wiadomo. Prawdopodobnie jednak ci odpowiedzialni za kreację fabuły mieli coś bardzo konkretnego na myśli. Dowodzą tego słowa Grega Fultona w jego autowywiadzie po wycofaniu Forge ("Wielu ludzi zapomina, że [miasto] Inferno nie jest zamieszkałe przez demony. Jest zamieszkałe przez kosmitów, którzy tylko wyglądają jak demony. Gdybym wyjawił wam pochodzenie archaniołów, to jestem pewien, że wielu z was dostałoby ataku serca."). Inni zaś - np. David Mullich - uznawali anioły za po prostu jeszcze jedną potężną rasę stworzeń jak smoki, czy tytani. Żaden natomiast nie traktował ich jako istot duchowych, pochodzących od boga lub bogów.

Można jednak zauważyć kilka rzeczy. Po pierwsze - żaden anioł w "starym uniwersum" HoMM-MM nigdy nie przemówił własnym głosem, nie wykazał własnej osobowości, charakteru, czy jakiejś głębszej inicjatywy do działania (poza generalnymi dyrektywami: "walczyć z wrogami" i "chronić niewinnych"). Po drugie - nie wiemy do końca gdzie "powstają" i jak się rozmnażają. W miastach w Heroes III przychodzą przez *portale* chwały. Pytanie brzmi: skąd? Po trzecie - skoro anioły stoją w opozycji do diabłów, to analogicznie - kto może stać w opozycji do rasy Kreegans?



16. Co to jest Dragon Rage? Czy ma związek z Might and Magic?


Jak do tej pory, nie wygląda na to.
Dragon Rage jest grą na Playstation 2, wyprodukowaną przez 3DO. Pierwotnie miała się nazywać "Dragon Wars of Might and Magic", jednakże ostatecznie zrezygnowano z próby podpięcia kolejnego tytułu pod markę serii. Recenzje zebrała raczej niskie. Fabuła opowiada historię smoka Caela, który przeciwstawia się dominacji orków w swojej krainie i ma uwolnić lud smoków spod ich okrutnego panowania. Sprowadza się to głównie do ziania kulami ognia we wszystko, co spotka na drodze.

Jedynym elementem, który zdawał się łączyć tę grę z sagą Mocy i Magii była nazwa świata - Zeen. To słowo jest w angielskiej wymowie wręcz identyczne jak "Xeen", a w historii MM już zdarzyła się podobna podmiana jednej litery (Zenofex i Xenofex). Ponieważ jednak brak jest jakichkolwiek podobieństw do Xeen z MM4-5 (fabularnych, terytorialnych, czy innych) i jednak mimo wszystko nazwy te *są* różne, moim zdaniem należy przyjąć, że Zeen jest jednak oddzielnym światem. W Dragon Rage nie padają również żadne odniesienia fabularne do gier Might and Magic - brak wspomnienia Kreegans, Starożytnych, innych nazw krain, czy światów. W sumie mowa jest niemal ciągle i wyłącznie o smokach i orkach.

Tak więc mimo, że wielu fanów traktuje tę grę jeszcze jako część uniwersum Mocy i Magii, to moim zdaniem nie ma ku temu wystarczających powodów. Naciągając, może można przyjąć, że akcja ma miejsce w tym samym Wszechświecie, co inne gry Might and Magic, lecz na planecie, która leży poza obszarem wojny między Starożytnymi i Kreegans.

Jako ciekawostkę dodajmy, że do kilku miejsc na Xeen zajrzeć możemy w innej pobocznej grze Mocy i Magii - Legends of Might and Magic.



17. "Kreegan" czy "Kreegans"? "Xenofex", czy "Zenofex"? "Solmyr", czy "Solymr"?


Teoretycznie te i podobne pytania są wręcz głupie. Niemniej jednak to nie przeszkodziło mi i Alamarowi w ponad 30-postowej dyskusji o poprawności "Kreegans" nad "Kreegan" w odniesieniu do liczby mnogiej nazwy diabłów :P. W grach Mocy i Magii czasami pojawiają się tego typu rozbieżności w nazewnictwie. W MM6 głównodowodzący diabłami wszędzie jest opisywany jako "Zenofex", zaś w MM7 występuje nawet osobiście już jako "Xenofex" i tak też jest wspomniany w Armageddon's Blade. Technicznie skoro oba warianty danych nazw się pojawiają w grach i poprzez ich powtarzalność nie może być mowy o jednorazowej "literówce", to oba warianty są poprawne. Aczkolwiek naturalną koleją rzeczy jest, że w takich przypadkach wśród graczy i fanów "przyjmuje się" wersję, która częściej się pojawia i/lub pojawia się w bardziej znaczących fabularnie momentach. I tak odpowiadając na te trzy przykładowe pytania:

a) Częściej spotkamy formę "Kreegans", bo zwyczajnie ma więcej źródeł (m.in. H3 RoE, AB, MM8, H4). W MM6 jednak, czyli grze, która wprowadziła tę rasę, spotykamy formę "Kreegan" (zarówno jako liczbę pojedynczą, jak i mnogą).
b) "Xenofex" - w sumie nie do końca wiadomo dlaczego, ale prawdopodobnie przez wzgląd na jego osobiste pojawienie się w MM7.
c) "Solmyr", choć technicznie to dopiero w Heroes IV, gdzie występuje jako "Solymr", pełni ważną fabularnie rolę. Mimo to, był na tyle popularnym niefabularnym bohaterem w Heroes III, że przyjęła się ta pierwsza nazwa. Nawet w Heroes V jest wspominany wg oryginalnej pisowni.

OK, OK - zanim Alamar zacznie komentować, "Kreegans" jest formą angielską, podczas gdy po polsku poprawnie powinno się mówić "Kreeganie". Formę angielską jednak stosowałem od tak dawna w swoich textach, że jestem już chyba niereformowalny. Alamarze - przykro mi :).



18. Dlaczego w Heroes III-IV spotykamy Graala? Czy to nie przedmiot związany z chrześcijaństwem?


Technicznie tak - Graal to pierwotnie na poły legendarny kielich, z którego Jezus Chrystus pił podczas ostatniej wieczerzy i do którego zebrano Jego krew. Wokół przedmiotu narosło wiele legend i mitów (szczególnie w średniowieczu). To prawdopodobnie właśnie dzięki tym legendom (np. o Królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu) graal najpierw wszedł do opowieści związanych z magią i rycerzami, w których chrześcijaństwo grało cokolwiek drugoplanową rolę, aby ostatecznie wejść do fantasy, czasami już kompletnie w oderwaniu od chrześcijaństwa. "Święty Graal" nabrał też potocznego znaczenia. Oznacza po prostu jakiś bardzo wartościowy, "ostateczny" cel, nie zawsze osiągalny. Możemy mówić np. o "świętym graalu energetyki" (w sensie czystego, wydajnego i odnawialnego źródła energii), o "świętym graalu medycyny" (często rozumianym jako uniwersalny lek na raka), czy nawet o "świętym graalu modelowania mikropłynowego" (nie, ja też nie mam pojęcia co to :P).

Wracając do gier Mocy i Magii - choć więc teoretycznie twórcy popełnili błąd umieszczając w grach przedmiot, który ma pochodzenie chrześcijańskie w świecie, w którym nie było Chrystusa, to jednak ze względu na tą obecną wieloznaczność tego określenia, jak i wtórne, "legendarne" pochodzenie związane z rycerzami i magią myślę, że jest to do zaakceptowania. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Heroes V zdecydowano się na zmianę i tam artefakt analogiczny w działaniu i wyglądzie do Graala nazywa się "Łza Ashy" ("Tear of Asha"), a więc już w odniesieniu do tamtejszej bogini i mitologii tamtego świata.



19. Jak nazywa się kontynent z Heroes III? "Antagarich" czy "Erathia"?


Teoretycznie sprawa jest prosta - Antagarich jest nazwą kontynentu, a Erathia - nazwą państwa na tym kontynencie. I wszystko byłoby jasne, gdyby nie fakt, że nazwa "Antagarich" pojawiła się dopiero w Armageddon's Blade, a wcześniej (Restoration of Erathia, Might and Magic VII) jako nazwa kontynentu również służył termin "Erathia". Podpisano tak nawet mapę kontynentu w MM7. Potem okazyjnie i tak można spotkać właśnie to pierwotne nazewnictwo. Myślę, że poprawną interpretacją (zapodaną mi przez Alamara) jest analogia do USA. Często wszak mówiąc "Ameryka" mamy na myśli konkretne państwo - Stany Zjednoczone Ameryki, choć przecież równie dobrze nazwa "Ameryka" może się odnosić do całego kontynetu, a nawet do drugiego kontynentu (Ameryka Południowa), na którym USA w ogóle nie ma. Mamy więc potoczną wieloznaczność jednej nazwy geograficznej. Tak i utarło się wśród mieszkańców świata (zwłaszcza ich ludzkiej części) mówić "Erathia" myśląc o całym kontynencie, na którym Erathia się znajduje. Jeśli jednak mamy coś przyjąć jako oficjalną, niepotoczną terminologię, to wracam do początku - nazwą kontynentu z Heroes III i Might and Magic VII jest "Antagarich".



20. Jakie jest zakończenie losów Drake'a i Necrosa w "Crusaders of Might and Magic"?


To jeden z ciekawszych momentów fabuły gier Might and Magic. Okazuje się, że wersja PC została "okrojona" z kilku ostatnich elementów fabularnych (oraz z animowanego outro) i dlatego pod koniec mamy tak wiele pytań. Pełniejsza wersja znajduje się najwyraźniej w znacząco mniej popularnej wersji "Crusaders" na Playstation. Teraz, po latach możecie przeczytać pełną wersję fabuły Crusaders w Sadze Ardonu.

Myślę, że to zakończenie wnosi coś nowego do fabuły Crusaders, która w wersji na PC miała znacznie więcej zagadek. Wiemy już dlaczego Celestia uciekła i że nie była wcale tak dobrą, jak możnaby myśleć. Znamy też "rolę" Starożytnych i Kreegans w tej opowieści, jak i prawdziwy cel Necrosa (i Celestii). Wiemy też sporo o pochodzeniu Necrosa - najwyraźniej niegdyś był współpracownikiem Celestii, gdyż był przy jej eksperymentach.

Imię Necrosa pojawia się również książce "Might and Magic - Sea of Mist", jako tajemniczego "boga śmierci", choć jego rola jest epizodyczna. Do samej książki jeszcze kiedyś zajrzymy, ale na razie zwrócę uwagę tylko na owo określenie. Bowiem w Heroes IV również występuje postać zwana "bogiem śmierci" - to mistrz Kalibarra (który z kolei był mistrzem Gauldotha), który chce wyeliminować wszelkie życie z nowego świata. Jego imienia nigdy nie poznajemy... Czyżby portal, który wessał Necrosa mógł prowadzić właśnie do Axeoth?

Imię Drake'a zaś pojawia się w wersji "Warriors of Might and Magic" na Playstation 2... przy szczątkach człowieka. Jakkolwiek może to być tylko niekanoniczny "easter egg" związany z faktem, że pierwotnie zamiast "Warriors" miała powstać kontynuacja "Crusaders", tak może to sugerować (lecz nie musi ;), że Drake został zabity, gdy próbował wyruszyć w następną przygodę. Wydawałoby się to jednak trochę dziwne, biorąc pod uwagę jego umiejętności oraz poziom mocy i magii jaki osiągnął...



21. Skąd się wzięły portale, które podczas Rozliczenia (intro Heroes IV) przeniosły ludzi do innego świata?


Istnieje odpowiedź na to pytanie, udzielona przez Jennifer Bullard w 2013 roku. W samych grach jednak nie zostało to nigdy wyjaśnione. Do tej pory w historii gier HoMM-MM prawie zawsze w przypadku portali do innych światów wskazywano Starożytnych i ich technologię jako jedyną metodę tworzenia tego typu bram międzygwiezdnych. Były to m.in. portale z sieci bram z czasów przed Ciszą, portal zbudowany w Might and Magic VII, czy portal z Might and Magic I-II transportujący z VARN na CRON. Nawet w przypadku nie do końca "wyjaśnionych" portali możemy się domyślać technologii Starożytnych - chociażby w przypadku portalu z VARN, który przetransportował Morglina Ironfista na Enroth lub w przypadku starożytnego portalu, zwanego "Błyszczącym Mostem", który przetransportował Tarnuma na Ognisty Księżyc.
Istnieją też pewne nie do końca potwierdzone doniesienia, że kwestia portali z Heroes IV miała być wyjaśniona w Might and Magic X lub innej grze planowanej przez 3DO/NWC i że miały za tym stać postacie trzech wieszczów z MM IX, którzy mieli okazać się Starożytnymi.

Jednakże jeśli chodzi o twórców, to najbardziej jednoznaczną jest odpowiedź pani Jennifer Bullard, która przyznała, że portale zostały otwarte za sprawą Coraka (z MM7). Ma to sens, gdyż w MM7 dowiadujemy się, że baza Coraka ciągle posiada aktywny mechanizm tworzenia bram do wielu światów (choć jest odcięta od świata Starożytnych).
Byłby to jednak pierwszy raz, gdyby Corak coś aktywnie zrobił dla świata Enroth i Antagarichu. Do tej pory najwyraźniej tylko siedział w swojej bazie. Jednakże w międzyczasie inne postaci aktywnie dbały o dobro tego świata i próbowały nie dopuścić do zetknięcia się Miecza Mrozu i Ostrza Armagedonu - Przodkowie (z Heroes Chronicles). Choć sami być może nie posiadali ani mocy, ani technologii pozwalających na przedostanie się do innego świata, to być może mieli wiedzę o Coraku i znali sposób na skontaktowanie się z nim.



22. Kiedy ma miejsce akcja "Władców Żywiołów" (Heroes Chronicles) ?


Na potrzeby Gildii przyjąłem, że akcja "Władców Żywiołów" ma miejsce w bliżej nieokreślonej przeszłości między "Rewoltą Władców Bestii", a "Odrodzeniem Erathii". Jednakże istnieją również inne interpretacje i ostatecznie do dnia dzisiejszego nie ma możliwości rozstrzygnięcia gdzie autor miał zamiar fabularnie umieścić tę część.

Wiele wskazuje na to, że na jakimś etapie "Władcy Żywiołów" miały mieć miejsce po "Ostrzu Armagedonu", a nawet po Might and Magic VIII. Tarnum we "Władcach Żywiołów" zaczyna swą przygodę wędrując do ostatniego miasta Conflux (Wrót Żywiołów) na świecie. Do tej pory Wrota Żywiołów fabularnie pojawiły się tylko w "Ostrzu Armagedonu", pomagając Katarzynie i Rolandowi w walce przeciw Kreegans. W ostatnim tekście tej kampanii pada zdanie:
"All but a few of the elemental Confluxes have disappeared. I am sure we will see them again... if needed."
("Wszystkie, oprócz kilku Wrót Żywiołów zniknęły. Jestem pewna że jeszcze je zobaczymy... gdy będą potrzebne.")
Ta wypowiedź sugeruje czytelnikowi powrót miast Conflux i mówi, że jakieś jeszcze zostały. Tak więc miałoby to sens, że "Władcy Żywiołów" mieli być niejako kontynuacją wątku żywiołaków zaczętego w Heroes III Armageddon's Blade. Dodatkowo na końcu "Władców Żywiołów" Tarnum wypowiada słowa:
"I had already made a deal with the Magic Elementals to make the secrets of the Conflux disappear as well - forever. Once the Elemental Lords were defeated, they would never be heard from again."
("Już zawarłem umowę z Żywiołakami Magii, dzięki którym sekrety Wrót Żywiołów również znikną - na zawsze. Gdy już pokonam Lordów Żywiołów, nikt już nigdy o nich nie usłyszy.")
To zo kolei sugeruje, że to miała być ostatnia fabularna część, w którym pojawiają się Wrota Żywiołów, jak i ich lordowie i potem znikają "na zawsze".
Krytycznym problemem jednak, uniemożliwiającym przyjęcie wersji czasu akcji "Władców" po "Ostrzu Armagedonu", jest tu 30 lat spędzonych przez Tarnuma i jego armię w Wymiarze Ziemi, co kilkukrotnie jest podkreślane i wspominane. Nie jest to poboczny tekst, który można zignorować. Te dekady są m.in. powodem odkrycia przez Tarnuma nieśmiertelności Gavina Magnusa. Natomiast od czasu końca Armageddon's Blade do Rozliczenia mija najprawdopodobniej tylko kilka lat, jak wskazują teksty ze Sword of Frost, czy Heroes IV (chociażby Kilgor w intrze nie wygląda na ok. 60-letniego seniora ;).

Trzeba więc przyjąć, że kiedyś, w przeszłości istniały miasta Conflux i ostatnie z nich jeszcze istniało w czasach "Władców Żywiołów". Zaś po zakończeniu przygód Tarnuma wszystkie, bez wyjątku zostają zniszczone i dlatego potem, w czasach "Ostrza Armagedonu" nikt już ich nie pamięta.

Jeszcze jedną możliwością jest umieszczenie akcji "Władców Żywiołów" niedługo po "Podboju Podziemi" ze względu na to, że jeden luźno rzucony tekst poboczny wspomina o tym, że jeden z głównych bohaterów - Barsolar jest dalekim kuzynem nieśmiertelnego króla Gavina Magnusa. Sam Gavin Magnus był już młodym magiem w czasach "Władców Pustkowi", gdy Tarnum walczył z cesarstwem Bracaduun. Teoretycznie więc Barsolar mógłby mieć mniej więcej tyle samo lat, ile swój nieśmiertelny kuzyn, a to by umieszczało akcję "Władców Żywiołów" maksymalnie kilkadziesiąt lat po "Podboju Podziemi".
Temu jednak przeczy wiele tekstów mówiących o tym, że minęło już bardzo wiele czasu od tyranii Tarnuma. Na tyle, że magowie zapomnieli już o tej historii, jak i o cesarstwie Bracaduun i zniewoleniu barbarzyńców - mimo że jest spora szansa, że wielu z nich miałoby jeszcze osobiście szansę żyć w tych czasach (lub co najwyżej być potomstwem tych, którzy wówczas żyli), gdyby przyjąć powyższą wersję. Kilka cytatów:
"My own family is long gone, my friends as well. Even the world has changed so much that I no longer remember what life had been like when I was a child."
("Moja rodzina już dawno odeszła, tak jak i moi przyjaciele. Nawet świat zmienił się tak bardzo, że już nie pamiętam czasów swego życia, gdy byłem dzieckiem")
Zaznaczmy tu przy okazji, że w "Podboju Podziemi" Tarnum uznał królową Allison jako swoją rodzinę.
"I know these Wizards well - I fought them long, long ago. "
("Znam tych Magów dobrze - walczyłem z nimi dawno, dawno temu.")
"I, uh, I've had the opportunity to do some research into the history of our people, and of the Barbarian people. Sadly, I have learned that our ancestors wronged the Barbarians. We enslaved them all. "
("Uhm, miałem okazję by przestudiować historię naszego narodu, jak i narodu Barbarzyńców. Ze smutkiem dowiedziałem się, że nasi przodkowie krzywdzili Barbarzyńców. Zniewoliliśmy ich wszystkich.")
Generalnie tego typu teksty wskazują, że minęło już sporo czasu. Dodatkowo - Przodkowie mówią Tarnumowi, że to jest najważniejsze zadanie ze wszystkich innych, jakie przed nim postawili. W przypadku umieszczenia akcji "Władców Zywiołów" tuż po "Podboju Podziemi" moglibyśmy mówić tylko o jednym zadaniu, jakie już wypełnił Tarnum.

Zamiast więc mówić o "dalekim kuzynie" powiedzmy po prostu o "dalekim krewnym", gdyż w dalszej części "Władców Żywiołów" tylko tak Barsolar odnosi się do swojej więzi rodzinnej z Gavinem Magnusem.

Ostatecznie jednak, jak wspominałem na początku, wg mnie niemożliwe jest jednoznaczne ustalenie zamiarów autora odnośnie umieszczenia "Władców Żywiołów" w czasie. Każda próba takiego ustalenia kończy się pytaniami, wątpliwościami i nieścisłościami. Wersja z umieszczeniem akcji "gdzieś przed Odnowieniem Erathii" jest niejako kompromisem między tekstami mówiącymi o tym, że minęło bardzo wiele czasu oraz tekstem o 30 latach spędzonych w wymiarze Ziemi. Ciągle jednak stawia pytania, m.in. o "ostatnie miasto Conflux na świecie".



23. Kiedy ma miejsce akcja "Drzewa Życia" i "Ognistego Księżyca" (Heroes Chronicles) ?


W tych tekstach nie mamy już właściwie żadnych odniesień do czasu. Tylko raz w ciągu obu kampanii pada bezpośrednie odniesienie do jakiegokolwiek państwa (czy w sumie czegokolwiek innego) znanego z Heroes III i jest to Krewlod. To z tych ziem pochodziło plemię Barbarzyńców, które zaczęło czcić Vorra jako swego boga wojny. Wymienione jest również imię ich króla - Targor. Co prawda nie możemy być pewni, czy był królem całego Krewlodu, czy tylko odszczepionego plemienia, gdyż tytułuje się "przywódcą Wyznawców Vorra", ale jeśli przyjąć tę pierwszą wersję, to znaczyłoby, że czas jego panowania trzeba wyznaczyć przed "Odrodzeniem Erathii", gdyż wówczas w Krewlod panował król Boragus, a później - Kilgor.
Z kolei Tarnum wspominany jest jako "Starożytny Król", legendarny wyzwoliciel barbarzyńców spod panowania magów, którego imię "szczęśliwie zniknęło z historycznych zapisów jego panowania". ("It's fortunately that my name has disappeared from the historical accounts of my rule.")
Ostatnią wskazówkę odnaleźć możemy w ostatnim tekście "Władców Żywiołów", który mówi, że Tarnum szybko zamienił kostur i togę na miecz i futro, sugerując, że wrócił do życia barbarzyńcy. Biorąc pod uwagę to wszystko, można w miarę bezpiecznie założyć, że akcja "Drzewa Życia" i "Ognistego Księżyca" ma miejsce niedługo po "Władcach Żywiołów", a więc jakiś czas przed "Odrodzeniem Erathii", lecz już długo po "Podboju Podziemi".



24. Czym jest Drzewo Życia ?


"Drzewo Życia", zwane też przez elfów "Korzeniami Życia" jest miejscem, które wg legend jest źródłem całego życia na świecie i z którego życie rozprzestrzeniło się na całą planetę. Jest w rzeczywistości wielką, podziemną konstrukcją - siecią wielu korytarzy. Choć nie jest to w żaden inny sposób zasugerowane - wygląda to trochę jak nawiązanie do historii Starożytnych o "zasiewaniu światów życiem", z użyciem ogromnych statków kosmicznych - VARNów i CRONów, które były swoimi własnymi, żyjącymi mikro-światami. Jakby tego było mało, wspomniana jest też historia, że niegdyś to Elfy strzegły Drzewa Życia, lecz "niemal zawiodły". Drzewo nie zostało zniszczone tylko dzięki pomocy Przodków, którzy od tamtej pory go strzegli. Jeśli by powrócić tu do teorii, że Przodkowie są powiązani ze Starożytnymi, to ta część historii faktycznie nabiera nowego znaczenia...



25. Czym jest Ognisty Księżyc ?


Kilka razy wspominany jest jako inny świat, raz nawet jako inna planeta, która niegdyś była zielona i zamieszkała przez ludzi, lecz została opanowana przez Demony. Choć Demony nie są nigdy nazywane inaczej, to wszelkie ich cechy, jak i sposoby działania odpowiadają opisom Kreegans, którzy przybywają na nowy świat, podbijają go, zmieniają na swoje potrzeby, rozmnażają się i wyruszają na kolejne.
Cytaty:
"The people who used to live on this planet before it became the Fiery Moon are still fighting their war against the Demons."
("Ludzie, którzy niegdyś żyli na tej planecie, zanim stała się Ognistym Księżycem ciągle walczą w wojnie przeciwko Demonom.")
"Wherever they went, I imagined Skizzik's kind turning every world into a copy of this Fiery Moon. And my world was certainly next."
("Domyślam się, że gdziekolwiek tylko się pojawili, istoty z gatunku Skizzika zamieniały każdy świat w kopie tego Ognistego Księżyca. A mój świat z pewnością był następny.")

Dodatkowo, by dostać się na ów Ognisty Księżyc, Tarnum najpierw musi aktywować i potem przejść przez "Błyszczący Most", który został wyraźnie opisany jako "magiczny portal do każdego świata we Wszechświecie", którego historia sięga "zarania dziejów", a przed którym ustanowiono straż złożoną z armii żywiołaków.

Wobec tych faktów niemal oczywiste jest, że ów portal, to jedna z międzywymiarowych bram Starożytnych, wybudowanych przed Ciszą, a Ognisty Księżyc to jeden ze światów, z którymi dzięki sieci bram Starożytni mieli kontakt, lecz który teraz był już podbity przez Kreegans. Dołączmy do tego ponownie teorię o Przodkach i Starożytnych, a otrzymamy pełną historię Vorra:

Jeden z "Przodków Starożytnych" postradał zmysły (a może jego oprogramowanie zawiodło, jak w przypadku Sheltema?) i postanowił "przejść na drugą stronę mocy" niszcząc świat Enroth, zamiast go chronić. Najpierw korzystając ze swej wiedzy próbował zniszczyć jeden z VARN-ów, które "zasiały życie" na świecie (inny spoczywa na kontynencie Enroth, na pustyni Dragonsand) i gdzie być może znajdowało się jedno z centrów kontrolnych, a gdy to zawiodło - sprzymierzył się z wrogami Starożytnych, Kreegans, próbując doprowadzić do ich inwazji na świat, którym miał się opiekować, korzystając z dawnej bramy Starożytnych, o której też jako jeden z nich - miał wiedzę.
Vorr został "uleczony" eliksirem pochodzącym z Drzewa Życia, co ponownie ma sens, gdyż tylko tam mogła znajdować się technologia, która w istocie była w stanie pomóc Starożytnemu lub Strażnikowi odzyskać zmysły. Warto też zwrócić uwagę, że Przodkowie tutaj byli fizycznie przetrzymywani w bliżej nieopisanej "klatce" (która jednak najwyraźniej blokowała ich mentalne zdolności), podczas gdy w każdym innym momencie fabuły Kronik, Przodkowie mogli pojawiać się i znikać kiedy tylko chcieli. Vorr też fizycznie podróżował, zamiast teleportować się gdziekolwiek. To sugeruje, że w "Drzewie Życia" i "Ognistym Księżycu" Przodkowie występują jako cielesne, realne postaci, podczas, gdy w pozostałych pojawiają się jako "duchy" fizycznie najwyraźniej znajdując się gdzie indziej - czyżby hologramy?

OK - być może niektórym wydawać się to może mniej oczywiste, niż mi, bo w samych tekstach fabularnych nigdy nie padają określenia "Starożytni", "Kreegans", czy "VARN", więc teoretycznie może po prostu chodzić o oszalałego boga, chcącego zniszczyć źródło wszelkiego życia na ziemi (zaczerpniętego z nordyckiej mitologii), a potem wyruszającego do innego wymiaru (piekła?), w którym mieszkają demony. Gdyby to była historia w H5 - byłbym w stanie przyjąć to bez żadnych pytań. Ale w tym przypadku taka liczba nawiązań do znanych nam historii z Kreegans, Starożytnymi, innymi światami i bramami międzywymiarowymi wg mnie po prostu nie może być przypadkiem.



26. Kiedy ma miejsce akcja "Szarży Smoków" (Heroes Chronicles) ?


W tym przypadku właściwie wszystko jest oczywiste na pierwszy rzut oka. Występuje tu Mutare, która za czasów "Ostrza Armagedonu" przejęła władzę w Nighonie władając tamtejszymi smokami i teraz próbuje przejąć władzę nad pozostałymi z nich - zielonymi i złotymi. W "Mieczu Mrozu" pojawia się Ufretin, krasnoludzki bohater, który dobrze pamięta Tarnuma, gdy mieszkał z elfami, co sugeruje, że ta część Kronik ma miejsce w niedalekim odstępie czasowym od "Szarży". Pod koniec samej "Szarży", w epilogu również jest powiedziane, że niedługo potem Przodkowie ponownie wezwali Tarnuma. Wcześniej zaś, wspominana jest Adrienne - inna bohaterka kampanii w czasie "Ostrza Armagedonu", Gelu - jeden z jej głównych bohaterów, jak i młody chłopiec, adoptowany syn Tarnuma - Waerjack, bohater późniejszej kampanii w Heroes IV. Umieszczenie "Szarży Smoków" gdziekolwiek niż tuż po "Ostrzu Armagedonu" byłoby więc wręcz szaleństwem... które niestety ma miejsce.

Część fanów zwraca uwagę na dwa elementy, które tu nie pasują. Po pierwsze w jednym nieznaczącym fabularnie tekście pobocznym, wspominane jest, że pomocy Tarnumowi udzielają elficki król Avlee oraz król Erathii. Problem w tym, że w czasie "Ostrza Armagedonu" ostatni król Erathii już dawno nie żył. Możemy tutaj tworzyć teorię, że chodziło o Morgana Kendala, jako królewskiego regenta, czy o tym, że Morgan po prostu znalazł już nowego następcę tronu, lecz nie zostało to po prostu opisane. Wg mnie najbezpieczniej jest jednak ten tekst potraktować zwyczajnie jako błąd. Był rzucony "luźno", przy okazji i absolutnie na nic nie miał wpływu. Dodajmy, że bezpośrednio przed tym tekstem, w prologu mapy, mowa jest, że siły tylko jednego władcy - Króla Elfów pomagają oczyścić zarówno Avlee, jak i Erathię z pozostałości wojsk Mutare.
Drugim niepasującym elementem jest to, że w ostatniej mapie "Szarży" Mutare sprzymierza się z miastami Inferno... choć Kreeganie zostali prawie całkowicie wytępieni podczas "Ostrza Armagedonu". Fabularnie faktem jest, że pewne niedobitki Kreegans uciekły wojskom Katarzyny, lecz byłoby to bardzo dyskusyjne, gdyśmy założyli, że przetrwało ich aż tyle, lub że tak szybko zdołały się rozmnożyć. Fabularnie nie są w jakikolwiek sposób wspominane, więc wygląda to trochę jak fantazja projektanta map, a nie autora fabuły. Zresztą nie trzeba nawet wnikać w chronologię, żeby zobaczyć, że coś tu jest nie tak. Mutare chciała opanować SMOKI. Tytuł kampanii to Szarża SMOKÓW. Mutare JEST SMOKIEM. Dlaczego w ostatniej mapie dowodzi diabłami? Kim są te diabły? jaki mają interes w tej wojnie? Gdzie jest tytułowe "starcie smoków" w tej ostatecznej rozgrywce?
Jest to więc albo błąd projektanta mapy, albo też należy przyjąć teorię o bardzo szybkim rozmnażaniu niedobitków diabłów.

Fanowskie teorie polegające na umieszczeniu zarówno "Szarży Smoków", jak i kampanii Mutare z Heroes III AB przed akcją "Odnowienia Erathii" są wg mnie błędne, opierające się na niewiele znaczących błędach samych autorów. W samej kampanii Mutare absolutnie nic nie wskazywało na to, by miała miejsce w innym czasie niż reszta kampanii z "Armageddon's Blade" (nie wliczając oczywiście dodatkowej kampanii Sir Christiana), a nawet jedna z plotek tawernianych podczas kampanii Adrienne nawiązuje do tego, co w tym czasie działo się w Nighonie ("A Nighon Overlord wants to be Queen.").

Prawie wszystko wskazuje, że akcja "Szarży Smoków" - mimo dwóch nieścisłości - ma miejsce tuż po "Ostrzu Armagedonu".



27. Czy demony i diabły w "Podboju Podziemi" to Kreeganie?


Niewiele - jeśli cokolwiek - na to wskazuje.
W przeciwieństwie do "Ognistego Księżyca" nie dopatrujemy się tu wielu analogii do Kreegans. Od samego początku mowa jest tu raczej o demonach jako istotach częściowo eterycznych, zdolnych do przedarcia się do Raju, do wpływania na sny i do porwania duszy. Ich świat w kilku miejscach opisywany jest podobnie do mitologicznego Tartaru (np. z nawiązaniem do Charona w postaci przewoźnika z drugiej mapy). Mowa jest w kilku miejscach np. o Arcydiabłach, Czartach, czy Chowańcach, ale ogólnie ich rasa jest określana jako Demony (pisane z wielkiej litery, również w "Ognistym Księżycu"). Mimo to faktem jest, że ich podziemna kraina określana jest jako "Świat Podziemi" ("Underworld"), do którego można się dostać przez "Bramę Cerbera", więc hipotetycznie można by stworzyć teorię o tym, że to rzeczywiście odrębny świat, odrębna planeta, a owa Brama jest jedną z międzyplanetarnych bram Starożytnych, zaś ów podziemny świat nie został podbity przez Kreegans, przez co wygląda inaczej niż zdewastowany Ognisty Księżyc. Jakkolwiek może to być niezamierzone, pewne potwierdzenie tej hipotezy odnajdujemy w jednym z tekstów z Shifters, gdzie - no właśnie - potężny Kreeganin mówi: "Wszystkie światy są połączone poprzez Świat Podziemi" ("All worlds are connected by the Underworld"). Tam również do Świata Podziemi można się dostać tylko przez portal. Tak więc Świat Podziemi faktycznie może być oddzielnym światem, połączonym z wieloma innymi za pomocą bram-portali, a Kreeganie mają o tym wiedzę i logicznym jest, że próbowali ją niegdyś wykorzystać.

Niemniej jednak, oprócz tych dwóch nazw ('Świat Podziemi' i 'Brama Cerbera'), na trop Kreegans nie naprowadza nas nic innego. Demony nie zachowują się tak, jak Kreegans z Heroes III, czy "Ognistego Księżyca", nie próbują dokonywać masowej inwazji na nasz świat (czyżby za wcześnie i przez bramę przedostały się tylko oddziały zwiadowcze?), nie jest określany ich charakter, pochodzenie, czy sposób działania, a w dodatku byłoby to dziwne, gdyby rasa stworzeń z innego świata miała dostęp do "naszego" Raju i była zdolna do porywania dusz.

Z trzeciej strony raz w historii Kreegans pojawił się przypadek wpływania na sny i był to martwy Xenofex, który przyśnił się Lucyferowi Kreeganowi, więc być może posiadają oni pewne zdolności mentalne i "nadnaturalne". Poza tym spójrzmy jeszcze na zadania zlecane przez Przodków Tarnumowi - poza tym jednym przypadkiem praktycznie zawsze chodziło o uratowanie świata (ew. uratowanie narodu w przypadku Rewolty). W tym przypadku Tarnum raz zastanawia się dlaczego właściwie otrzymał to zadanie (gdyż nauka o tym, że zemsta nie jest drogą wydaje mu się zbyt oczywista) i nie dochodzi do żadnych wniosków. Dowiadujemy się jednak, że demon Deezelisk wcześniej próbował podbić Erathię i teraz znowu jej zagraża. Czy więc rzeczywiście chodziło tylko o uratowanie duszy Riona Gryphonhearta? Czy też może jednak o powstrzymanie potencjalnej inwazji diabłów?

Ostatecznie: trudno wyczuć co autorzy chcieli osiągnąć. Jeden z nich zasugerował nawet, że przy produkcji gier z sagi Ardonu Kreeganie byli uważani jako zarówno rasa obcych z innego świata, jak i piekielne, mistyczne demony. Ot - taka dualna natura. Czy to było wzięte pod uwagę przy tworzeniu Heroes Chronicles? Nie wiemy.

© 2003-18 Kwasowa Grota. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie, publikowanie lub modyfikowanie tekstów grafiki i innych materiałów chronionych prawem autorskim znajdujących się na stronie bez wyraźnej zgody autorów jest zabronione.
Komnaty "Gildia Mrocznych Tajemnic". Redakcja, kontakt