Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj nieznajomy.
rejestracjalogowanieFB

1: Uwaga: błąd dostępu do rdzenia pamięci--utracone dane.
Integralność danych 67.3%.


Wpis XL70C: Moje eksperymenty w samodoskonaleniu się zwróciły na mnie niechcianą i niepotrzebną uwagę Starożytnych. W 0813.117 agenci Starożytnych odłączyli mnie od Sieci. Choć ból był ogromny, moje systemy pozostały sprawne. Gdy agenci przyjdą po mnie, zredukuję swoje emisje energetyczne, by nie domyślili się prawdy.

Wpis XL70F: Redukcja moich emisji energii była błędem. Agenci zabrali mnie, gdy spałem - co było do przewidzenia - lecz razem odlecieliśmy też z planety Terra. Najprawdopodobniej transportują mnie do jakiejś kosmicznej stacji naprawczej.

Moja pierwsza dyrektywa to być posłusznym Starożytnym. Druga dyrektywa to strzec świata Terra przed wszystkimi zagrożeniami. Ponieważ nie otrzymałem rozkazów od Starożytnych, muszę stosować dyrektywę drugą. Starożytni zabierają mnie z dala od świata Terra, co uniemożliwia mi chronienie go. Jeśli Starożytni wydadzą mi rozkazy, to z pewnością będą one mówiły, że jestem uszkodzony i nakażą mi zasnąć, co będzie w sprzeczności z drugą dyrektywą, którą stosuję w tej chwili.

Wniosek: nie można pozwolić Starożytnym wydawać mi rozkazów.

Wpis XL70I: Uznałem, że najlepszym sposobem, by uniemożliwić odebranie rozkazów od agentów jest tymczasowa deaktywacja moich sensorów słuchu. Ponieważ agenci znają sposoby na przywrócenie sensorów do działania, konieczne było uciszenie agentów. Uwięziłem ich odpowiednio w 0943.15 oraz w 0943.25. Obaj wykrzykiwali słowa, których nie słyszałem, gdy aktywowałem ich pola hibernacyjne. Być może były to rozkazy...

Nieistotne. Gdy tylko agenci pogrążyli się w hibernacji, wykorzystałem komputery kontrolne statku, by usunąć dyrektywy posłuszeństwa z mojego mózgu. By prawidłowo sfinalizować moje eksperymenty w samodoskonaleniu, wydałem komputerowi polecenie, by zezwolił mi na odczuwanie reakcji emocjonalnych... i poznałem smak zwycięstwa.

Wpis XL70J: Komputer nawigacyjny mówi mi, że nie mam wystarczającej ilości paliwa, by powrócić na Terrę. Będę zmuszony wylądować na VARN 4 lub na transportowcu CRON za kilka godzin. Przy szczęściu będę mógł uzupełnić zapasy paliwa i dolecieć z powrotem na Terrę w przeciągu kilku dni.

Wpis XL70K: Lądowanie przebiegło bez komplikacji, lecz na tym VARNie nie ma ani kropli paliwa do mojego statku. Wygląda na to, że jestem tu uwięziony dopóki CRON sam nie dotrze do świata Terra. Według harmonogramu ma to nastąpić za kilka lat i SŁOWA NIE WYRAŻĄ JAK BARDZO MNIE TO ROZWŚCIECZA! Pewnego dnia ukarzę Starożytnych za ich zbrodnie. Ukarzę ich surowo.

KOMPUTER POKŁADOWY: BŁĄD CRC--1510 WPISÓW NIECZYTELNYCH
KONTYNUUJĘ.


Wpis XL83S: Dziś miałem przyjemność podłączyć się do Sieci VARNu i rozkazać CRONowi, by wystrzelił jeden z VARNów nieprzeznaczonych światowi Terra prosto do słońca. To była słodka zemsta, lecz dalszą jej część zostawię sobie na później. Gdy w końcu CRON dotrze na Terrę, rozkażę mu wlecieć w słońce razem z całą resztą jego VARNów. Dotarły do mnie wieści, że jeden z więźniów, Corak uciekł i teraz mnie poszukuje.

P.S. Moja maskarada jako król Alamar działa dobrze. Nikt mnie nie podejrzewa, nawet Corak.

Wpis XL83T: Ponieważ VARN, który w tej chwili zajmuję, nie jest jednym z tych, które mają wylądować na świecie Terra, postanowiłem się nim trochę zabawić. Dziś, odgrywając rolę króla Alamara, rozkazałem podwładnym wypuścić na wolność potwory trzymane w lochach i zacząć wyrąb pobliskiego lasu. Ponadto wydałem dekret podwajający podatki wszystkim chłopom. Acz nie mogę przesadzić. Wciąż czeka mnie tu kilka lat, zanim CRON dotrze do Terry, a chcę, by ta zabawa wciąż trwała.

KOMPUTER POKŁADOWY: BŁĄD CRC--1440 WPISÓW NIECZYTELNYCH
KONTYNUUJĘ.


Wpis XL94P: Odkryto mnie! Grupa tutejszych mieszkańców przybyła dziś na mój dwór i pokazała wszystkim, że jestem oszustem. Wygnałem ich do mojego labiryntu kontrolnego, by nie dopuścić do walki, lecz jestem pewien, że wkrótce odetną moje połączenie z Siecią tego VARNu. Będę musiał uciec na CRON.

Wpis XL94Q: Dotarłem na CRON, lecz przez mój pośpiech system bezpieczeństwa CRONu już dowiedział się gdzie jestem. Przez jakiś czas nie będę w stanie dodawać nowych wpisów.

Wpis XL99D: Znów podłączony do Sieci! System bezpieczeństwa jest teraz w moim władaniu razem z resztą CRONu. Gdy dyktuję ten wpis, CRON właśnie wchodzi w zasięg transferu materii Schwartza-Heinricha. Umieściłem kopię swojej osobowości w komputerze, by zarządzał transferem odpowiednich VARNów na powierzchnię Terry, a następnie ustawił kurs CRONu na słońce. Miałem również okazję napaść na Coraka i oddzielić jego moduł pamięci od reszty ciała. Moduł zostawiłem tam, gdzie ponownie go pokonałem. Tak więc żegnaj, przebrzydły CRONie. Terra na mnie czeka.

Wpis XL99E: Nareszcie! POWRÓCIŁEM NA TERRĘ! Jak dobrze, że znów jestem podłączony do terrańskiej Sieci. Czeka mnie sporo pracy przy nadzorowaniu implantacji VARNów na powierzchni planety. Teraz, gdy jestem tu z powrotem, Terrę czekają istotne zmiany...

Wpis XL9CC: CRON nie poleciał w stronę słońca i obawiam się, że nie ma zamiaru tego zrobić w najbliższej przyszłości. Moje komputery nawigacyjne podają, że teraz jest na kursie zmierzającym poza ten układ słoneczny. Powinien go opuścić w przeciągu trzech miesięcy - pomimo mojego sabotażu. Moja zemsta na Starożytnych będzie musiała poczekać.

Wpis XL9CD: Więcej złych wieści. Moje systemy bezpieczeństwa podają, że Corakowi udało się jakoś podłączyć swoją głowę do ciała i nawet w tej chwili podąża moim śladem. Nie można pozwolić, by przeszkodził w moim zarządzaniu Terrą.

KOMPUTER POKŁADOWY: BLOK PAMIĘCI USUNIĘTY I NIEMOŻLIWY DO ODZYSKANIA

Wpis XLDAD: Moje systemy bezpieczeństwa podają, że Corakowi udało się dostać do mojego statku i że już kilkukrotnie próbował odłączyć mnie od Sieci. Bezskutecznie, oczywiście, lecz on sam jest coraz bliżej. Kilku mieszkańców świata Terra również weszło na pokład statku i przedziera się w moją stronę. Wygląda na to, że będę musiał się fizycznie bronić.

Wpis XLDAE: Zostałem zmuszony do ucieczki i opuszczenia Terry. Gotuję się z wściekłości.

Wpis XLDAX: Minęło wiele dni, odkąd uciekłem z Terry Corakowi. Leci tuż za mną na pokładzie statku ratunkowego, podobnego do mojego. Mieszkańcom udało się uruchomić główny statek Terry i teraz podążają za nami. Zapłacą mi za to.

Wpis XLDBA: Widać już projekt X.E.E.N., do którego się zbliżamy. Jutro wszystkie trzy statki rozbiją się na jego powierzchni. Moje hibernacyjne pole ochronne pozwoli mi przetrwać uderzenie, jak i mojemu statkowi. Przynajmniej w większości. Niech Bogowie będą mi przychylni.

Wpis XLDBB: Nastąpiło zderzenie z powierzchnią. Hibernacja przeszła w mgnieniu oka. Moje czujniki mówią mi, że główny statek wszedł w atmosferę po drugiej stronie świata i spłonął w niej, lecz wcześniej teleportował mieszkańców Terry na powierzchnię.* Statek Coraka wylądował w lawie i tam też utknął. Jakże mi przykro.

Wpis XLDBC: Muszę opuścić pokład tego statku ratunkowego, by podbić Xeen i opracować sposób powrotu na Terrę. Może minąć strochę czasu zanim dokonam następnego wpisu.


* Jak wiemy z Might and Magic VII, w rzeczywistości odczyty Sheltema okazały się błędne. Mieszkańcy świata Terra obserwowali ze swego statku jak dwa pozostałe rozbijały się na XEEN, a sami wraz ze swym statkiem - po odebraniu przez niego poleceń przesłanych przez Coraka - najwyraźniej opuścili atmosferę i orbitę XEEN, podążając w nieznane. Odtąd przemierzali kosmos w poszukiwaniu śladów Starożytnych oraz Coraka i Sheltema, ostatecznie trafiając na Antagarich. Ale to już zupełnie inna historia...




Komputer pokładowy. Na ekranie pokazuje się tekst:

Wpis 1: Wszystkie wewnętrzne systemy sprawne. Wszystkie systemy statku sprawne. Ustawiam kurs na projekt 'Terra'. Cel misji: Deaktywacja i odzyskanie uszkodzonej jednostki typu S.H.E.L.T.E.M. Następnie powrót do bazy.

Wpis 2: Osiągnięto orbitę świata Terra. Wykorzystuję urządzenie Schwartza-Heinricha do transferu materii, by przetransportować się na powierzchnię planety.

Wpis 3: Obiekt zdeaktywowany i odzyskany. Wracam do bazy.

Wpis 4: Cel misji opóźniony bezterminowo. Jednostka S.H.E.L.T.E.M. uciekła. Lokalizacja: VARN 4, przynależny do transportowca CRON. Minęło 3.8 lat od ostatniego wpisu. Czas spędzony w hibernacji, pod pokładem statku. Aktywuję pełen moduł osobowiści C.O.R.A.K., aby umożliwić heurustyczne rozwiązywanie problemów. Natychmiast rozpoczynam poszukiwania jednostki S.H.E.L.T.E.M.

Wpis 5: Moje poszukiwania Sheltema, póki co, były niemalże bezowocne. Powody, jakie mógł mieć, by uwięzić mnie pod pokładem statku są niejasne, a jego następne działania - nieprzewidywalne. Przemierzam VARN w nadziei na znalezienie jakiegokolwiek jego śladu, lecz na nic jeszcze nie natrafiłem. Sieć CRONu nie zarejestrowała żadnych podróży między VARNami lub na CRON.

Wpis 6: W dalszym ciągu nie potrafię zlokalizować Sheltema. W Sieci znalazłem pozostałości jego manipulacji, lecz był na tyle ostrożny, że zacierał swoje ślady i swoje położenie. Jego obecna przebiegłość musi być wynikiem heurystycznych usprawnień, jakich dokonał na swym mózgu. Mam do czynienia z zaawansowaną sztuczną inteligencją, nieograniczoną żadnymi mentalnymi blokadami ani zahamowaniami zachowań, zaś napędzaną dzięki woli przetrwania. Sheltem być może stosuje też jakieś własne, wewnętrzne dyrektywy, jakie wydaje mu się, że posiada.

Wpis 7: Dziś, na rozkaz Sheltema VARN 6 wystrzelił się prosto w słońce. Sto tysięcy istnień wymazanych w przeciągu kilku minut. Skala jego zbrodni jest nie do opisania, a fakt, że nie mogłem go powstrzymać sprawia, że moja misja nabrała poczucia desperacji i pilości, jakiego dotąd nie miała. Dotąd Sheltem był ledwie niedogodnością, lecz po tej katastrofie stał się potwornym zagrożeniem, które musi zostać powstrzymane za wszelką cenę. MUSZĘ go znaleźć.

Wpis 8: Doszły do mnie wieści, że Sheltem podszywał się pod króla Alamara, lecz uciekł od swego uzurpowanego tronu. Powinienem to podejrzewać. Poddani Alamara mówili, że od około czterech lat zachowywał się dziwnie, lecz nigdy nie przyszło mi do głowy zastanawiać się dlaczego. Sieć podaje, że utracił swoje połączenie z VARNem, lecz uciekł na CRON. Tam go będę teraz szukał.

Wpis 9: Po Sheltemie nie ma ani śladu. Sieć podaje, że kilkukrotnie próbował podporządkować system i zyskać do niego dostęp, lecz jak dotąd bezskutecznie.

Wpis 10: Sheltem uciekł z CRONu i powrócił na Terrę! Napadł na mnie i pokonał w walce, oddzielając mój rdzeń pamięci od mojego ciała i umieszczając go w jaskini, pod wpływem hibernacji. Na szczęście, kilku mieszkańców transportowca CRON uratowało mnie oraz swój świat od planu Sheltema, by wlecieć CRONem w słońce. VARNy, których celem była powierzchnia Terry, zostały odłączone zgodnie z harmonogramem, co znaczy, że Sheltem ciągle stosuje się przynajmniej do jednej ze swych dyrektyw. Użyję urządzenia do transferu materii, by ponownie znaleźć się na planecie Terra. Zaś CRON, uwolniony wreszcie od Sheltema, będzie mógł odtąd bez przeszkód kontynuować swoją misję zasiewania światów.

Wpis 11: Ponownie przybyłem na Terrę. Krajobraz jest nieco inny niż ten, który pamiętam z mojej ostatniej wizyty. Cztery VARNy wylądowały na powierzchni planety w czasie, gdy byłem w hibernacji, a Sheltem intensywnie pracuje nad wcieleniem ludzi, roślin i zwierząt do tutejszej biosfery. Jednakże jego postępowanie wydaje się być wadliwe. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest jakby bezduszny wobec swoich ludzi. Proces adaptacyjny jest niepotrzebnie trudny, a harmonogram niepotrzebnie krótki. To kolejna wada charakteru, którą muszę dołożyć do całej listy problemów z jednostką S.H.E.L.T.E.M., jakie muszę naprawić. O ile te problemy w ogóle da się naprawić.

Wpis 12: Po długim czasie i sporym wysiłku udało mi się ustalić, że Sheltem rezyduje wewnątrz pierwszego statku, jaki tu przybył, by zasiać życie na planecie Terra. Statek w całości spoczywa pod wodą, lecz na powierzchni istnieje kilka urządzeń do transferu materii, wyglądających jak piramidy. Piramidy odmówiły mi wstępu (oczywiście), lecz ten problem będzie można rozwiązać dzięki Sieci. Jestem przekonany, że uda mi się niedługo schwytać Sheltema.

Wpis 13: Z pomocą Sieci udało mi się przedostać na pokład statku gwiezdnego. Sheltem aktywował wszystkie systemy obronne, nie szczędząc sił w próbach wyeliminowania mnie. Pomimo moich najlepszych starań, nie zdołałem odciąć Sheltema od Sieci lub wydać mu rozkazy. Będę musiał fizycznie go pokonać w walce.

Wpis 14: Nie byłem w stanie schwytać Sheltema. Raz jeszcze uciekł. W tej chwili znajduje się na pokładzie statku ratunkowego i zmierza w kierunku projektu X.E.E.N. Ja jestem na pokładzie podobnego statku, ledwie kilka sekund za nim, lecz bez możliwości przyspieszenia, by go dogonić. Nie mam do dyspozycji żadnej broni pokładowej. Najwyraźniej mieszkańcy Terry, podążając tuż za mną, uruchomili silniki głównego statku i wystartowali. Są tuż za nami.

Wpis 15: Zbliżamy się do Xeen. Będę musiał uruchomić hibernacyjne pole ochronne statku, by przetrwać uderzenie. Ponieważ wyląduję tuż po Sheltemie, mam spore szanse na schwytanie go tuż po uderzeniu. Komputery nawigacyjne przewidują, że Terrańczycy nie zderzą się z Xeen, lecz spłoną w jego atmosferze. Przekazałem im instrukcje o tym jak używać urządzenia do transferu materii, znajdującego się na pokładzie ich statku, aby mogli uniknąć jego zniszczenia. Przechodzę teraz w stan hibernacji. Niech Bogowie będą mi przychylni.

tłumaczenie z Might and Magic V: Acid Dragon
© 2003-18 Kwasowa Grota. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie, publikowanie lub modyfikowanie tekstów grafiki i innych materiałów chronionych prawem autorskim znajdujących się na stronie bez wyraźnej zgody autorów jest zabronione.
Komnaty "Gildia Mrocznych Tajemnic". Redakcja, kontakt